Forum Storczykowe Storczyki Wiki - Orchids Wiki. Uprawa, warunki, identyfikacja, porady i ciekawostki. Przekroczyliśmy liczbę 1500 fanów na Facebooku! Bądź wśród nich Smile






 

Display results as :
 


Rechercher Advanced Search


Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down Wiadomość [Strona 3 z 4]

avatar
paula4u2
No i musiałam zrezygnować z tej metody, mój jest kompletnie bez korzonków został sam trzon. Choć zgnilizna nie postępuje to niestety odwadniał się nawet zamknięty w worku. Z braku spagnum musiałam znaleźć coś na zastępstwo. Na jednej włoskiej stronie forum znalazłam fajną metodę reanimacji w wacie przygotowuje relację. Na razie jest "w stanie ciężkim ale z widoczną poprawą" Razz
avatar
Cattleya
Moim storczykom po takiej próbie reanimacji niestety się pogorszyło, zobaczcie sami:





avatar
Argulina
na jednej włoskiej stronie forum znalazłam fajną metode reanimacji w wacie przygotowywuje relacjie. na razie jest "w stanie ciężkim ale z widoczną poprawą" Razz
Paula jestem niesamowicie ciekawa jak to wygląda Smile może nada się np na dendrobia?


Cattleya ja zanim posadzę usuwam wszystkie suche i marne korzonki zostawiam najmocniejsze i sadzę roślinkę do momentu aż zakryję większość zdrowych korzeni Ty tego nie zrobiłaś korzonki są w powietrzu u mnie nie ma żadnych korzeni na wierzchu dopóki nie wyrosną nowe...może tu tkwi błąd? i nie widzę zróżnicowanego żwirku tylko bardzo duże kamyki ja mam zróżnicowany i nawet jest w mieszance piasek który osiada minimalnie na dnie naczynia. Tu widać wyraźnie nic z korzeni nie jest nad kamykami

avatar
paula4u2
Ta metoda była opracowana właśnie na Dendrobium.
avatar
Argulina
O kochana Paulo to szybko mi ją zapodawaj, bo jedno Dendrobium co dostałam marnie wygląda ...może się spamięta Smile
avatar
Jolusia 
 
Kochani storczykomaniacy całus Każda udana czy nieudana reanimacja zależy od kondycji rośliny. Czy reanimować będziemy w korze czy sphagnum to właściwie nie ma znaczenia, bo roślina sama zdecyduje w czym jej najlepiej.
avatar
Argulina
Pokazuję końcowy efekt reanimacji moich dwóch storczyków posadzonych we wrześniu, dzisiaj wyciągnęłam ich ze żwirku i zasadziłam do podłoża po 5 miesiącach wyglądają ich korzenie tak,









A tak wygląda dzisiaj trzeci reanimowany jeszcze troszkę posiedzi w kamykach



avatar
anka51
Argulino, Twój sposób reanimacji storczyków jest bardzo ciekawy. A jakie podłoże stosujesz po reanimacji? Napisz też dlaczego kilkakrotnie w ciągu dnia zamgławiasz storczyki i czym to robisz. Stwierdzam, że jestem przedszkolak odnośnie opieki nad storczykami, chociaż dość dużo na ten temat czytałam. A Twoja metoda powoduje u mnie to: :affraid:
avatar
Argulina
A jakie podłoże stosujesz po reanimacji?
teraz stosuję te, dość ciekawa mieszanka, kiedyś sadziłam tylko do kory ale spróbowałam tego i jest lepsze, może wypowiedzą się też inni co o nim sądzą w wątku o tym podłożu.



Napisz też dlaczego kilkakrotnie w ciągu dnia zamgławiasz storczyki i czym to robisz
zamgławiam przegotowaną odstaną wodą albo destylowaną, muszę zamgławiać bo mam strasznie ciepło około 25 stopni, a do tego sucho mam sufity drewniane żadna wilgoć się nie trzyma, już to gdzieś pisałam a storczyki nie znoszą suchego powietrza, po za tym kamienie i piasek szybko wysychają więc tak dostarczam im jeszcze więcej wilgoci.

U mnie metoda sprawdziła się w 3 przypadkach na 3 , teraz mam odnóżkę Paphiopedilum, którą dostałam w prezencie Smile z dwoma korzonkami, bałam się troszkę zasadzić do samych kamieni zrobiłam mieszankę kamienie, kora, spagnum i muszelek parę i dzisiaj patrzę a tu małą wypukłość jak dobrze pójdzie będzie rosło Smile clap wesołek
avatar
Cattleya
Rozumiem,że nadal reanimujesz storczyki w żwirku i kamykach? Dopiero po uzyskanych efektach sadzisz je w to podłoże?
avatar
Argulina
Tak Cattleyo najpierw żwirek potem normalne podłoże, jak są korzonki przynajmniej takie jak na zdjęciach. Ale powiem że wczesną jesienią szybciej to wszystko się działo niż teraz za mało słonka niestety Sad
avatar
Joane 
 
Wspaniałe rezultaty osiągnęłaś. Gratuluję. clap clap clap
Teraz mało słonka a i okres zimowy więc wszystko wolniej rośnie. Już niedługo wiosna i jak się wezmą do rośnięcia to tylko patrzeć jak pokażą kwiaty.
avatar
Argulina
Joanne dla mnie to i tak cud że będąc w żwirku jedna z roślin zakwitła Smile przestała kwitnąc tydzień temu kwitła całe 2 miesiące Smile wesołek
avatar
Joane 
 
To pokazuje że u ciebie te warunki się sprawdzają. Cały czas na bierząco śledzę ten wątek i mam ochotę na zrobienie tego experymentu u mnie. Muszę tylko jakiś zmarniały storczyk wziąść od mamy. Smile
avatar
Cattleya
Próbować zawsze warto, ale trzeba pamiętać, że każdy ma inne warunki- u każdego inny sposób reanimacji przyniesie efekty.
avatar
Joane 
 
Wiem i ja już mam to w naturze że muszę sama wypróbować to co inni piszą. Moje Phalaenopsis już tyle eksperymentów przeszły, że aż się dziwię, iż to zniosły. Laughing
avatar
kiniaczek31
Jak roślinki ?
avatar
Argulina
kiniaczek31 napisał:Jak roślinki ?
Dwa są już przesadzone do podłoża dla storczyków puszczają nowe liście, widać że są zdrowe, teraz w kamieniach mam następne 3 szt, stan KRYTYCZNY okazało się że dostałam je na urodziny a miały zmarznięte korzenie po 2 miesiącach korzenie normalnie zaschnięte mimo normalnego podlewania..
Miniaturka w żwirku odżyła puściła nowy korzonek i liść , jeden pokazywany wyżej ma już 3 korzonki więc myślę że się wykaraska, dwa stoją w miejscu Sad i od 3 tygodni nic...
avatar
anka51
Argulino, dzięki za wiadomości, w reanimacji storczyków jesteś boska.Gratulacje. clap clap clap
avatar
Argulina
Uaktualnienie

na dzień dzisiejszy mam 4 storczyki w kamykach

jeden przedstawiany wcześniej




tak wyglądają korzonki dzisiaj





i puszcza liść



niestety nie wiem dlaczego nagle zaczęły dziać się cuda z liścmi, tzn dwa z nich zmiękły i wypełniły się jakby galaretką .. podejrzewam spalenie słońcem stał na parapecie południowym i temp. była bardzo wysoka...a ja nieopatrznie spryskałam wodą kwiatek stojący obok a mgiełka spadła na storczyka Sad chyba ze to jakaś wirusówka oby nie Sad

Drugi delikwent
to miniaturka phal zaczęły zasychać korzenie nie mogłam dostosować optymalnego podlewania bo rósł w sprasowanym sphagnum, po przesadzeniu do 30 dni mam nowy korzonek i odbija na oczku.





trzeci to storczyk którego dostałam na urodziny i korzenie miał zamarznięte zostały może z 3 dobre teraz puszcza liść a korzenie stare jakoś się trzymają, ale nowych jeszcze nie wypuścił jest w żwirku około miesiąca





czwarty też urodzinowy i też korzenie zmarznięte Sad liście trochę miękkie ale ostatnio lepiej, zasadzony około miesiąca temu, nic się nie dzieje, na razie...

tak wygląda



korzenie



Temp w dzień do 24 stopni w porywach jak słońce świeci do 26 w nocy 19 stopni wilgotność raczej niska około 40 procent



to na tyle, jak zacznie się znowu coś zmieniać napiszę .
avatar
Argulina
Uaktualniam

wszystkie reanimowane w żwirku storczyki puszczają nowe korzonki i nowe liście Smile fotki poniżej Very Happy to zdjęcia czterech pokazanych wyżej

miniaturka



i moje dwa urodzinowe





i ostatni co miękły mu liście stan stabilny uratowany Very Happy




Więc śmiało mogę napisać, że po 8 miesiącach ratowania w ten sposób storczyków na 8 sztuk wszystkie 8 żyje i czują się dobrze, dwa już rosną w normalnym podłożu i są zdrowiusieńkie Very Happy

Czyli ten sposób reanimacji też jest dobry Very Happy
avatar
Orchids Wiki 
 
W związku z powyższym to koniec tego tematu, czy będziesz go kontynuować jeszcze uaktualniając sytuację nowymi zdjęciami?

Jak widać i tak można przywrócić storczyki do stanu używalności.
avatar
Argulina
Myślę, że zrobię ostatnie zdjęcia za miesiąc, gdy zacznę przesadzać do podłoża dla storczyków. Wtedy będzie porównanie jak urosły te korzonki co teraz się pokazały, zdjęcie 2 i 3 te dwa storczyki najdłużej nie puszczały nowych korzonków, wtedy zamknie się wątek.
avatar
fraczek
Witaj Argulina,
mam storczyki już od ok. 4-5 lat. Ostatnie kwitnienie widziałam właśnie wtedy, ponieważ nie miałam nigdy czasu poczytać o ich pielęgnacji, często je zalewałam, przesuszałam, stały w chłodnym miejscu i ciemnym. Doprowadziłam do tego, że przestały robić cokolwiek. Liście, jak rosły, to długie na pół metra (wiadomo, z niedoświetlenia). Teraz, kiedy złamałam nogę, zajęłam się w końcu tematem storczyków. Muszę przyznać, że czytając o Twoim sposobie reanimacji i przywracania życia tym cudnym roślinom jestem zadziwiona, ale z drugiej strony jak popatrzeć, w jakich warunkach one żyją w naturze, to tak naprawdę masz rację. Postanowiłam skorzystać z Twoich obserwacji. Do wysokiego, bardzo szerokiego szklanego wazonu (jeszcze nie umiem wklejać tu zdjęć) na spód wsypałam keramzyt (na spód dosłownie, żeby woda gdzieś mogła wsiąknąć), potem poszło dwa kilo średnich kamieni (zakupione w jakimś markecie budowlanym), potem prawie dwa kilo drobniejszego gresu. W środku jeszcze poukładałam kilka dużych kamieni wielkości połowy dłoni. To naczynie jest naprawdę duże i głebokie (bo i Phalenopsis do małych nie należy). To wszystko stoi na wschodnim oknie na parapecie. Pod parapetem zamontowany jest, jak to zwykle bywa, kaloryfer. Ciepło od spodu powoduje, że na ścianach wazonu odkłada się para wodna. Wilgotność jest więc duża. Phalaenopsis leży sobie na tym wszystkim, ale liście kamieni nie dotykają. Zaczęłam obserwację. Dziś ucięłam z innego phalenopsisa keiki i też tam włożyłam, aby się wzmocniła. Mam nadzieję, że wszystko, co od Ciebie przeczytałam pomoże mojemu bardzo opornemu, staremu storczykowi (który kwitł tylko raz - nawet nie pamiętam jakie ma kwiaty). Jestem bardzo ciekawa efektów. Napiszę jak coś się zmieni... Mam nadzieję, że na lepsze...

avatar
Argulina
Więc czekamy na efekty :)choć ja zawsze mam małe pojemniki nigdy w dużym nie próbowałam

Sponsored content

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry Wiadomość [Strona 3 z 4]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

See also | Zobacz także


Orchids Wiki 2009-2012 • Made in Poland • Site powered by Forumotion

Free forum | © PunBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog