Forum Storczykowe Storczyki Wiki - Orchids Wiki. Uprawa, warunki, identyfikacja, porady i ciekawostki. Przekroczyliśmy liczbę 1500 fanów na Facebooku! Bądź wśród nich Smile






 

Display results as :
 


Rechercher Advanced Search


Idź do strony : 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down Wiadomość [Strona 1 z 2]

avatar
evelina
Zakupiłam na wyprzedaży 2 Phalaenopsis.
Korzenie wyglądały ok, liście na pierwszy rzut oka też.

W domu oczywiście wyjęłam Phalaenopsis z doniczki, korzenie były w dobrym stanie, kilka pustych odcięłam, przysypałam cynamonem.

Jednak na drugi dzień okazało się, że u każdego falka jest coś bardzo nie w porządku z liśćmi.

Jeden ma je kompletnie wiotkie, w dodatku są na nich takie jakby miękkie plamy, jeśli dam liścia pod słońce, to maja kolor lekko zółty - brązowy.

Pierwszy Phalenopsis miał jędrne liście i tylko jedną taka plamę na końcu, więc od razu odcięłam ten chory kawałek liścia + dałam cynamon. Myślę, że będzie z nim ok.
Oto on ( jedno zdjęcie to liść pod światło, dałam również zdjęcia korzeni).



Z drugim jest nieco gorzej. Ucięłam mu w pierwszym dniu liścia, ale kolejnego dnia okazało się, że nie dość że reszta liści nie powala jędrnością, to w niektórych miejscach są jakby miękkie, lekko pomarszczone, w innych miejscach pod światło widać, że jest lekko brązowy kolor.
Korzenie miał ok.
Czy może to być zgnilizna bakteryjna spowodowana nadmiernym zalewaniem w hipermarkecie?
Istnieje opcja obcięcia mu wszystkich liści ?


Proszę o pomoc.Neutral
avatar
Ignis
Jako świeżynka na forum nie mam śmiałości wypowiadać się autrytatywnie, ale wytłumacz mi po co od razu obcinać?
Mam jednego falka. Niby wszystko było ok, ale liście zrobiły się pomarszczone, przywiędnięte. Dostały też dziwnych plam. Wyglądało to niemal na stan przedagonalny. Zadbałam o niego: nowa ziemia, nawilżanie, usunięcie podgniłych korzeni. Teraz śladu nie ma po tych okropnych pomarszczeniach. Stąd moje pytanie, po co od razu wycinać te gorsze liście.
Ciekawe co powiedzą inni. Życzę Ci powodzenia, ale musisz uzbroić się w cierpliwość niestety. Ja swojego reanimowałam 6 tygodni. Ale warto było. Pozdrawiam
avatar
Gogi
Też nie jestem fachowcem, ale liście tego drugiego wyglądają raczej na wysuszone z powodu małej wilgotności.
Nie napisałaś nic o tym czy podłoże (przy zakupie) było wilgotne czy suche. Może on wcale nie był zalewany, a raczej przesuszany. Na razie bym oddzieliła storczyki, ale zapewniła im większa wilgotność otoczenia. Jeśli przesadzałaś je niedawno do nowego podłoża to dla mnie jest zastanawiające dlaczego korzenie pierwszego są srebrne, wyglądają jakby był długo niepodlewany.
avatar
niespodziajkAa
Jak dla mnie to te pomarszczenia liści są sprawką przesuszenia. Osobiście miałam kiedyś taką sytuację, ale wystarczyło storczyka porządnie namoczyć i liście stały się jędrne i mniej oklapnięte. Dla uzyskania ładnego efektu możesz przemyć liście wacikiem nasączonym wodą z odrobiną soku z cytryny. Maja wtedy ładny połysk. U mnie to działa Smile
Ale ja także ekspertem nie jestem, więc może niech więcej osób się wypowie.
A tak na marginesie, to nie rozumiem tej sztuczki z cynamonem. W jaki sposób ma to pomóc storczykom? scratch
avatar
doriska
Szkoda, że nie wstawiłaś zdjęć wyciętych części. Pomogłoby to w rozpoznaniu co to za plamy i co mogłoby być przyczyną ich powstania.
avatar
evelina
Dzięki za odzew.
Jak kupowałam roślinki, korzenie były bardzo zielone, tak jędrne, że mogłyby zaraz pęknąć Smile
Podłoże również było mokre, wszystko od razu wysypałam, żeby obejrzeć korzenie. Były ciemnozielone, te w środku żółte, wszystkie jędrne, dlatego nie było za wiele do wycinania. Wycięłam tylko kilka pustych. Storczyki leżały sobie z 15 min na ławeczce na słoneczku ok. godz. 19, więc te korzenie troszkę podeschły. Dlatego pewnie wyglądają już jakby nie były podlewane.

Co do cynamonu, to nie mam węgla żeby zasypywać obcięte miejsca, więc zasypuję cynamonem, bo ma działanie bakteriobójcze.

Co do plam na obciętych liściach - liści niestety już nie mam, ale plamy na nich były takie mokre, miękkie, okrągłe, jasno brązowe, wieczorem pierwszego dnia, kolejnego dnia brąz ten ściemniał lekko.

Wydawało mi się, że to może raczej od przelania, wiecie jak to w hipermarketach.
Raczej chyba przelewają niż zasuszają.
Pędy kwiatowe są np wszystkie uschnięte, wszystkie pączki i ich wszelkie zaczątki też.
avatar
Ignis
A ostre było to słońce? Ostatnio nawet o tej porze słoneczko dawało czadu. A tu market-słonko-nowy domek.
avatar
evelina
Wydaje mi się, że nie tak, żeby go nie położyć na chwilę na słońcu.
Jestem uczulona na bezpośrednie słońce dla storczyków.

Że też wcześniej nie zauważyłam tych plam, ale przy tych jarzeniówkach w hipermarketach to tez nic nie widać.

Może faktycznie powstrzymam się z obcinaniem liści u tego falka.
Będę obserwować te plamy.

Chętnie bym go podlała też, bo szybko w ostatnich dniach korzenie u moich pozostałych falków przesychają, jednak wszędzie pisze, że po operacjach na korzeniach max po 10 dniach podlewanie. Więc nie wiem co mu może bardziej zaszkodzić.
avatar
Ignis
Ja też bym obserwowała. Zobacz, jak rozwija się sytuacja. Mogłaś nie widzieć tych plam, zmiana warunków zrobiła swoje. Ale nie śpiesz się z wycinaniem, zawsze zdążysz to zrobić.
Ja swoje Phalaenopsis podlewałam od razu po cięciu korzeni i nic złego się nie stało. Na wszelki wypadek może lepiej zrosić korzenie powietrzne spryskiwaczem z wierzchu? Niech inni się wypowiedzą.
Ja swojego odratowałam, a było bardzo kiepsko. Życzę powodzenia.
avatar
evelina
Ok, zrobię tak jak mówisz. Zroszę lekko podłoże.
Dzisiaj tez byłam w hipermarkecie i była niebywała promocja - Phalaenopsis za 3 zł.
Ale stan był opłakany, liść brązowo- zółty z wgłębieniami, biała pleść na stożku wzrostu - nie podjęłam się ratowania go.
Mam na razie dwa dziwadła na stanie Smile
avatar
evelina
Niestety z liśćmi jest coraz gorzej:
avatar
Ignis
Identycznie wyglądają storczyki sąsiadki, które zostały przygrzane słońcem. Nie spalone, tylko zagotowane. Postaram się jutro przetrząsnąć net w poszukiwaniu pomocy dla Ciebie, ale dopiero po południu.
avatar
Ignis
A napisz jak się czuje liść po przycięciu?
avatar
kalina
Tak to z tymi marketowymi roślinkami jest niestety. Ja też ostatnio zakupiłam falka i czekałam z podlaniem i czekałam, bo ciągle miał korzenie zielonkawe. Aż w końcu liście zaczęły tracić turgor. Więc zaryzykowałam i zrobiłam mu kąpiel.I liście się odzyskały. Mam też trzy w reanimacji i zaraz po przesadzaniu do nowego podłoża zraszałam tylko te powietrzne korzenie, bo akurat były w lepszym stanie niż reszta.Dopiero tak mniej więcej po tygodniu wprowadziłam kąpiele. Co do obcinania liści to ja też nie jestem zwolenniczką amputacji. Czy ja wspominałam, że nie jestem ekspertem? Very Happy Orchids Wiki gdzie jesteś???
avatar
kalina
A te listki to faktycznie jak poparzone wyglądają. Raczej ich nie obcinaj, albo zostanie martwa tkanka albo same odpadną. Pozostaje mieć nadzieję, że wyrosną nowe.
avatar
Joane 
 
Te liście są porządnie popalone przez słońce. Możesz te kawałki wyciąć lub zostawić aż się zasuszą. Twoje storczyki przeszły porządny stres. Mocno namoczone i do tego spieczone przez słońce, potem przesadzanie i to wszystko spowodowało tak drastyczną reakcję. Postaw w jasne, ale nie słoneczne miejsce. One teraz potrzebują czasu na regenerację.
avatar
Ignis
Powielają się te opinie w necie. Tak jak się spodziewaliśmy, słonko zrobiło swoje. Ja tylko zastanawiam się nad tym najbardziej zniszczonym liściem. Bo jak martwica postępuje, to może warto ściąć w poprzek zostawiając zdrową tkankę. Rana się zagoi i ograniczy dalszy postęp zniszczeń. Ale żeby podjąć decyzję musiałabym wiedzieć, jak zareagowały ścięte liście i czy w tym najbardziej zniszczonym stan się pogarsza.
avatar
evelina
Ale czy to moja wina, że zostały poparzone?
Kiedy dotarłam do domu i zdjęłam folię, to dopiero wtedy okazało się, że liści oklapły. Więc już wtedy było coś z nimi nie tak.
Stały jeden dzień na biurku, więc słońce nie padało bezpośrednio na Phalaenopsis.

Niestety, stan liści u falka w gorszej kondycji pogarsza się i te zmarszczone plamy powiększają się. Zółte zabarwienie również.

Co do drugiego falka, to liście są jędrne, stoją do góry jak na baczność Smile
Obcięty liść ma się dobrze.
Nie wiem czy dobrze zrobiłam, ale wczoraj podlałam go, bo te korzenie naprawdę były już totalnie srebrne.

Nadmienię jeszcze, że mam już za sobą amputację liścia u innego falka. Coś z liściem było nie w porządku, więc postanowiłam działać. To było w lutym, a dzisiaj mam piękne kwitnienie z 10 kwiatami.
avatar
evelina
Miałam chwilę i wrzucam zdjęcia sprzed 5 minut.
Pierwsze zdjęcie to Phalaenopsis w lepszym stanie.
avatar
Ignis
Nikt nie mówi, że to Twoja wina. Po prostu roślinka przeżyła piekielny stres, ale u Ciebie na pewno dojdzie do siebie Smile
Gdyby to był mój storczyk, to bym obcięła ten chory liść do zdrowej tkanki, żeby zatrzymać obumieranie. Z resztą liści bym się wstrzymała i obserwowała rozwój wydarzeń. Tylko jak będziesz obcinać, zrób to tak, aby linia cięcia była jak najkrótsza (żeby nie było zbyt dużej powierzchni do upływu soku). Z resztą się wstrzymaj. Ta owalna plamka może się zatrzyma i zaschnie. Z czasem wyhodujesz nowe liście. Chyba dobry pomysł, jak sądzisz?
avatar
kalina
Ja bym mu ścięła ten pęd...Szkoda na niego energii rośliny i tak już jest słaba. Ale może niech się ktoś jeszcze wypowie, żeby nie było, że herezje tworzę Wink
avatar
evelina
Właściwie to nie mam doświadczenia w ratowaniu falków i nigdy wielkich problemów z nimi nie miałam, dlatego każda rada jest dla mnie cenna i dziękuję.

Szczerze mówiąc, to jak zobaczyłam pierwszy raz plamę, to od razu przyszło mi do głowy żeby ja wyciąć.
Ale potem postanowiłam poradzić się na forum, czas płynie a liście jak wyglądają to każdy widzi.

Dzisiaj wytnę tę plamę, a z resztą liści poczekam.


Mam jeszcze takie pytanie małe. Jak przesadzacie Phalaenopsis, to bardzo upychacie podłoże w korzenie? Bo ja wepchałam we wszystkie możliwe szpary.
Storczyki ze sklepów mają tak idealnie dopasowane podłoże, a u mnie to zawsze wygląda beznadziejnie.
Mam takie mieszane podłoże, trochę kory, trochę kokosu, trochę keramzytu.
avatar
kalina
Na siłę nie upychaj raczej. A już na pewno nie te powietrzne!
avatar
Ignis
Ja nie upycham, zostawiam wolne przestwory.
Dobre miałaś przeczucia, ale amputacja to ostateczność. Przecież to kolejny stres dla rośliny. Obserwuj i jak plamy się bardzo rozciągną, to ścinaj w poprzek. Ale nie spiesz się z tym.
Ale fajnie tak sobie pogadać z Wami Smile

Ps. ścinaj pęd, jestem za.
avatar
kalina
Ignis napisał:Ja nie upycham, zostawiam wolne przestwory.
Dobre miałaś przeczucia, ale amputacja to ostateczność. Przecież to kolejny stres dla rośliny. Obserwuj i jak plamy się bardzo rozciągną, to ścinaj w poprzek. Ale nie spiesz się z tym.
Ale fajnie tak sobie pogadać z Wami Smile

Ps. ścinaj pęd, jestem za.

ok

Sponsored content

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry Wiadomość [Strona 1 z 2]

Idź do strony : 1, 2  Next

See also | Zobacz także


Orchids Wiki 2009-2012 • Made in Poland • Site powered by Forumotion

Free forum | © PunBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog